piątek, 19 lipca 2013

Nowy romans - Garnier Ultra Doux Sekrety Prowansji - Odżywka do włosów z `Morelą z Rousillon i olejkiem migdałowym`

Jako zażyła fanka innej świetnej odżywki do włosów z Garniera Ultra Doux – mowa o wersji z Awokado i Masłem karite, odważyłam się na zdradziecki krok z jej nowszą wersją – Garnier Ultra Doux Sekrety Prowansji: Morela z Rousillon i olejkiem migdałowym.
Czy ten nowy romans wyszedł moim włosom na dobre?
 


Kilka słów od producenta:

Odżywia i chroni włosy od nasady po same końce. Ułatwia rozczesywanie bez obciążania włosów.
Prowansja jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej urodzajnych regionów południowej Francji. To niewyczerpane źródło pobudzających zmysły zapachów, naturalny ekstraktów i olejków eterycznych, znanych z właściwości nadających włosom miękkość i wydobywających ich naturalne piękno i blask. Garnier Ultra Doux odkrywa przed Tobą najlepsze prowansalskie receptury przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Dzięki swej kremowej formule odżywka pielęgnuje Twoje włosy i wygładza je bez obciążania. Oryginalne receptura łączy w sobie starannie wyselekcjonowane naturalne składniki uprawiane w sercu Prowansji – morele z regionu Roussillon, która nadaje włosom niebywałą miękkość, oraz olejek migdałowy znany z właściwości odżywczych. Rezultat: Twoje włosy stają się łatwe w rozczesywaniu, są wygładzone i zachwycają swym pięknem!
Formuła bez parabenów. Niezwykła łagodność prosto z serca natury. 

Pojemność: 200 ml
Cena: ok. 9 zł (kupiłam w promocji za jakieś 7 zł)

Moja opinia:

Cała seria zarówno szamponów jak i odżywek Sekrety Prowansji  ma bardzo ładną szatę graficzną. Moja wersja ma kolor pomarańczowy i przeznaczona jest do włosów z tendencją do przesuszania. Moje włosy ze względu na regularne farbowanie na pewno są przesuszone, dlatego taka odżywka wydała mi się dobrym rozwiązaniem. Konsystencja nie jest bardzo gęsta ale nie spływa z włosów. Przede wszystkim PIĘKNIE pachnie – takimi soczystymi morelkami :D Kolor – biały.







Dla ciekawych skład:



No i najważniejsze – działanie: włosy po odżywce są miękkie i wygładzone. Ładnie błyszczą i wyglądają zdrowiej. Ja trzymam ja na włosach jakieś 15-20 minut, lub też dodaję do maseczki na włosy przed myciem. W obu przypadkach spisuje się bardzo dobrze. Włosy się nie plączą i piękny zapach utrzymuje się na nich długo. Szkoda tylko, że odżywka nie jest dostępna w większych opakowaniach, jak np. szampony po 400 ml, bo trochę za szybko się ją zużywa. Mimo to bardzo ją polubiłam.

Podsumowując: Nie żałuję odstąpienia od mojej sprawdzonej odżywki Garniera i teraz wiem, że będę powracać do tych odżywek naprzemiennie J Nie wykluczone, że wypróbuje jeszcze innych wariantów z serii Sekrety Prowansji.


Moja ocena: 4/5

39 komentarzy :

  1. Właśnie słyszałam dużo pozytywnych opinii o tych odżywkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam różne opinie, w zależności od rodzaju odżywki..

      Usuń
  2. Fajny blog < 3 . Obserwuję ♥ .
    Zapraszam na świeżo założonego bloga : http://escape-between-world.blogspot.com/ Pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Ps . Moja koleżanka używała go jako żelu pod prysznic i mówiła że się sprawdza ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda by mi było używać jako żelu - pozostanę przy używaniu na włosy :)

      Usuń
  4. o dobrych produktach fajnie czyta się recenzję ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmm.. zapach musi być boski <3 Szukam właśnie jakiejś dobrej odżywki do włosów, które są już wykończone ciągłym farbowaniem, może się skuszę .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze akurat się u Ciebie sprawdzi :)

      Usuń
  6. Chętnie ją wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zdecydowanie jestem wierna kosmetykom do pielęgnacji włosów z TIMOTEI :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już dawno nie miałam nic z Timotei

      Usuń
  8. Jeszcze nie miałam, musi ładnie pachnieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem ciekawa czy także na moje suche kręciołki podziałałby tak jak na twoje włosy :)

    PS kosmetyki z Yves Rocher szczególnie te cienie turkus i brąz polecam :) W najbliższym czasie pojawią się makijaże z nimi w roli głównej;) Mam nadzieję, że ci się spodobają ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Musze sobie kupic szampon z tej linii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mam dylemat bo też się nad tym zastanawiam :)

      Usuń
  11. Szata graficzna i mi się bardzo podoba ale najbardziej kuszący jest chyba zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapach jak dla mnie świetny :) a do tego dobre działanie

      Usuń
  12. Przyznam szczerze, że pierwszy raz widzę taką wersję odżywki, niestety osobiście nie przepadam za Garnierem :(

    OdpowiedzUsuń
  13. być może się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak wykończę swoje włosowe zapasy to się na nią skuszę, skład ma dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie próbowałam tej serii ,ale jestem jej bardoz ciekawa , tak jak każda z nas każdych nowości :P

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam jeszcze nic z tej linii garniera, lubiłam odżywkę avocado

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i może ta również by Ci przypadła do gustu :)

      Usuń
  17. Próbowałam jakiś inny szampon z tej serii i strasznie mnie skóra głowy po nim swędziała :(

    OdpowiedzUsuń
  18. nice post! :)
    by the way, i have an on-going international giveaway
    on my blog! i hope you can join and drop by my blog! xx

    xoxo,
    rae

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam, jednak godna uwagi xd

    OdpowiedzUsuń
  20. ciekawe jak to jest mieć romans z odżywką, muszę spróbwać hihihih.

    zapachem też przypomina Ci pastę do dzieci ? :D . Ja raczej tej maseczki używać nie będę , obecnie testuję ziaję więc nie chcę mieszać , ale spytam mamusi i dam Ci znać jak na nią działa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, niee... absolutnie nie kojarzy mi sie z pastą... dla mnie zapach jest bardzo ładny :)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Również moja ulubiona, ale czasem dobrze spróbowac czegoś nowego :)

      Usuń
  22. skusiłam się na ten wariant i żałuje, bo wysuszyła mi włosy :( ale teraz używam garniera goodbye damage i po prostu go kocham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuu.. to niedobrze.. Ja tej z Fructisa nie miałam, ale być może sięgnę :)

      Usuń
  23. nigdy nie miałam odżywki z garniera... ja się zakochałam w Palneta Organica! działają cuda na moich włosach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę wypróbować koniecznie :)

      Usuń
  24. zakochałam się w zapachu! ogólnie nie do mojego typu włosów, ale latem się przesuszają mi końcówki, więc powiedzmy, że jest okej! :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka