Ponad miesiąc temu otrzymałam
od firmy Bandi krem, z którym wielokrotnie spotkałam się na różnych blogach i
wiedziałam, że byłby on idealny do mojej skóry. Poza tym okres jesienny to
idealny czas by móc stosować kwasy, więc moja ciekawość jak krem z kwasem
pirogronowym, azelainowym i salicylowym sprawdzi się u mnie była spotęgowana. W
zeszłym tygodniu minął dokładnie miesiąc jak go używam – codziennie na noc. Czy
krem choć trochę spełnił moje oczekiwania? O tym w dalszej części…
By poznać krem bliżej:
Specjalistyczny krem o działaniu
eksfoliującym, antybakteryjnym i przeciwtrądzikowym. Preparat oczyszcza i zwęża
rozszerzone pory, znacząco redukuje ilość zaskórników oraz głęboko odżywia i
rewitalizuje skórę poprzez remodeling włókien kolagenu i elastyny. Działa antybakteryjnie i sebostatycznie. Zmniejsza przebarwienia i blizny potrądzikowe.
Testy aplikacyjne (in vivo)
przeprowadzone przez niezależne laboratorium badawcze, po miesiącu stosowania,
potwierdzają:
- działanie antybakteryjne i
przeciwtrądzikowe (63%)
- ograniczenie błyszczenia się skóry (58%)
- oczyszczenie i zwężenie ujść gruczołów łojowych (67%)
- wzrost nawilżenia i wygładzenie naskórka (56%)
- poprawę sprężystości, jędrności i elastyczności skóry (58%)
- zmniejszenie ilości przebarwień (50%) i blizn potrądzikowych (40%)
- ograniczenie błyszczenia się skóry (58%)
- oczyszczenie i zwężenie ujść gruczołów łojowych (67%)
- wzrost nawilżenia i wygładzenie naskórka (56%)
- poprawę sprężystości, jędrności i elastyczności skóry (58%)
- zmniejszenie ilości przebarwień (50%) i blizn potrądzikowych (40%)
Krem doskonale przygotowuje skórę do
zabiegów eksfoliacji w gabinecie kosmetycznym, a także wzmacnia i utrwala
efekty tych zabiegów. Do stosowania na noc. W czasie kuracji nie zalecamy
opalania się. Najlepsze efekty przynosi stosowanie kremów z kwasami przez
minimum 3 miesiące dwa razy w roku.
Składniki aktywne: kwas pirogronowy, kwas azelainowy, kwas
salicylowy, glukonolakton, olej macadamia, D-pantenol, alantoina
Pojemność:
50 ml
Cena:
85 zł
MOJA OPINIA:
Krem
znajduje się w bardzo wygodnym opakowaniu z pompką typu airless. Dodatkowo
zabezpieczony jest papierowym kartonikiem, ale zapomniałam uchwycić go na
zdjęciu. Wydobycie kremu jest bezproblemowe – pompka działa bez zarzutów i nie
zacina się. Krem ma dość specyficzny zapach. Dla mnie nie jest on ani ładny,
ani brzydki, ujęłabym to jako neutralny. Konsystencja dość gęsta i lekka.
Krem
stosuję wedle zaleceń na opakowaniu, starałam się być bardzo systematyczna, by jak
najdokładniej móc opisać moje spostrzeżenia. Po nałożeniu krem szybko się wchłania. Po aplikacji nie zauważyłam
żadnego podrażnienia, szczypania, pieczenia itp. No i tak sobie smarowałam i
smarowałam.. Po pierwszych dwóch dniach
pojawiło się kilka niepokojących wyprysków na twarzy, ale na szczęście
później zeszły i żadnego wysypu już nie było. Pierwsze efekty były widoczne po
około tygodniu stosowania. Skóra stała
się gładsza, bardziej miękka i co najważniejsze – zwężone pory. Dopiero po
dłuższym stosowaniu, czyli około trzech tygodniach zauważyłam, że moja buzia wygląda na wypoczętą i odżywioną.
Ilość zaskórników nieco się zmniejszyła,
zwłaszcza na nosie.
Krem nie wpłynął jednak na ilość pojawiających
się niespodzianek na mojej twarzy – plusem może być fakt, że przy jego stosowaniu szybciej się goją.
Ale tak jak się pojawiały, tak pojawiają się od czasu do czasu. Przez cały ten
czas nie zauważyłam też łuszczenia się.
Kilka razy jedynie zeszła mała skórka w okolicach noska i to by było wszystko.
Krem jest bardzo wydajny, bo po
miesiącu stosowania zużyłam może ¼ opakowania. Tak więc spokojnie to jedno
opakowanie wystarczy mi na zalecaną trzymiesięczną kurację.
Podsumowując:
Krem na szczęście w moim przypadku się sprawdza się znakomicie. Skóra na twarzy po miesiącu jest odżywiona,
pory zwężone a wszelkie wypryski szybciej się goją. Cieszę się, że mogłam
go wypróbować, bo takie potraktowanie kwasami mojej cerze było naprawdę
potrzebne. Pora jak najbardziej akuratna, więc spokojnie będę dalej stosowała
kurację przez kolejne 2 miesiące.
Znacie? Używałyście? Jak się sprawdził u Was?

Obecnie w sklepie jest promocja - możecie kupić 4 kremy w cenie 3, co po podzieleniu daje niecałe 64 zł za sztukę zamiast 85 zł
>> DO KUPIENIA TUTAJ <<
Dziękuję firmie Bandi za możliwość wypróbowania ich produktu.
Nie wpłynęło to oczywiście w żaden sposób na moją opinię.
Cena niby jest wysoka, ale czasem warto więcej wydać, bo mieć efekt, ktory nas zadowoli ;) A opakowanie z pompką moje ulubione ;)
OdpowiedzUsuńteż jestem tego zdania, że warto zainwestować:)
Usuńwidzę, że krem także idealny dla mnie. przydałaby mi się redukcja zaskórników na nosie.
OdpowiedzUsuńPrzy takim działaniu wg mnie ta cena jest zbyt wysoka.
OdpowiedzUsuńPrzyznam, że już od dawna mam ochotę na jego wypróbowanie ;) Szkoda, że nie wpływa na częstotliwość pojawiania się niedoskonałości, ale ich szybsze gojenie i brak początkowego wysypu jest bardzo zachęcające ;)
OdpowiedzUsuńnigdy nie miałam tego kremu i widzę, że jest on trochę drogi, ale chyba go warto wypróbować, będę miała go na uwadze :)
OdpowiedzUsuńChciałam kiedyś podjąć współpracę z nimi:)
OdpowiedzUsuńCiekawią mnie ich produkty
Miałam krem z kwasami z Bandi, przyjemnie go wspominam, zamierzam niedługo do niego wrócić :)
OdpowiedzUsuńhmm, wiele osób sobie chwali ich produkty, a ja jakoś nigdy nic nie miałam i ceny mnie trochę odstraszają:(
OdpowiedzUsuńNie znam kosmetyków Bandi, ale wiele dobrego o nich słyszałam. Poza tym bardzo podoba mi się u nich sposób wydobycia :]
OdpowiedzUsuńDosc duzo wlasnie ostatnio slysze o tym produktu! Musze osobiscie wyprobowac! Pozdrawiamy i zapraszamy do nas na rozdanie! :)
OdpowiedzUsuńxoxo
www.fashfab.blogspot.com
Szkoda, że nie wpłynął na ilość pojawiających się niespodzianek bo za taką cenę spodziewałabym się czegoś więcej :(
OdpowiedzUsuńnigdy nie używałem .
OdpowiedzUsuńZawsze mnie ciekawiła firma bandi, chociaż krem tonujący na mnei szału nie zrobił jak go maziałem :(
mam chyba uczulenie na kwasy, więc bałabym się użyc..
OdpowiedzUsuńprodukty z kwasami używam od 3-4 lat sezonowo o tej porze roku, polecam wszystkim, żadnego kosmetyku bandi jeszcze niestety nie miałam.
OdpowiedzUsuńBardzo interesujący krem. Zwłaszcza efekt wyeliminowania zaskórników na nosie mnie zainteresował ;)
OdpowiedzUsuńMuszę sobie coś więcej poczytać o takich kwasach bo szczerze w tym temacie akurat jestem słaba. Dobrze, że Ci się sprawdza, oby z czasem było jeszcze lepiej :)
OdpowiedzUsuńSwojego czasu używałam tego z kwasem migdałowym i bylam bardzo zadowolona
OdpowiedzUsuńLubię Bandi, mają bardzo dobre kosmetyki :)
OdpowiedzUsuńKolejny ciekawy kosmetyk Bandi :)
OdpowiedzUsuńW ogóle nie znam się na kwasach. Kiedy w tamtym roku mieszkałam w akademiku krem Bandi stał w łazience - należał do mojej współlokatorki. Pamiętam jak go sobie chwaliła. Tylko, że ona miała z niebieskimi albo zielonymi napisami :>
OdpowiedzUsuńJa właśnie zakupiłam sobie krem z 5% kwasem migdałowym i liczę na czary mary na twarzy ;)
OdpowiedzUsuńu mnie również się fajnie sprawdził ;d
OdpowiedzUsuńmuszę go kiedyś wypróbować :)
OdpowiedzUsuń