piątek, 9 sierpnia 2013

Peeling solny do ciała o zapachu kwiatu wiśni, czyli moje zdzierakowe maleństwo :D

Witajcie!

Bardzo dawno temu nie przywiązywałam zbytnio wagi do jakichkolwiek peelingów. Czy to do ciała czy do twarzy. Używałam jak miałam na to ochotę albo jak mi się po prostu przypomniałam. Jednak z czasem zaczęłam sobie uświadamiać, że regularny peeling to podstawa dobrej pielęgnacji. Udało mi się wyrobić w sobie taki nawyk systematyczności i teraz nie wiem czy byłbym w stanie się obejść bez tego produktu. Dzisiaj trochę o tym, którego obecnie używam J

Po raz kolejny pojawi się produkt FM Group, mianowicie peeling solny Spa Senses o zapachu kwiatu wiśni. Taki sam właśnie produkt, z tym że o zapachu werbeny można wygrać w moim rozdaniu J Przejdę zatem do rzeczy.
 


Kilka słów od producenta:

- kryształki soli oczyszczają skórę, usuwając martwe komórki naskórka
- skóra staje się gładka, jędrna i miła w dotyku
- warstwa olejowa nawilża i delikatnie natłuszcza ciało
- witamina E o właściwościach przeciwutleniających spowalnia proces starzenia się skóry

Dostępny w pięciu wersjach zapachowych:

brzoskwinia, kwiat wiśni, paczula, werbena oraz wanilia 

Pojemność: 250 ml
Cena: 33,30 zł


Skład:
 Sodium Chloratum, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Parfum, BHT, Tocopheryl Acetate, Limonene

  
Moja opinia:

Peeling, podobnie jak masło do ciała z tej samej serii (o którym pisałam TUTAJ), zamknięte jest w plastikowym słoiczku. Szata graficzna bardzo do mnie przemawia i jest miła dla oka. Otwierając słoiczek widzimy peeling, jak to peeling. Jasna konsystencja, określiłabym jako kolor kremowy, lekko lejąca. 


Zawiera drobne kryształki soli, które są odpowiedzialne za złuszczanie naskórka. Na wierzchu znajduje się warstwa olejowa, która ma nawilżyć nasze ciało. Nie zawiera parafiny, choć mi osobiście ona nie przeszkadza. Peeling ma piękny zapach – w moim przypadku to wiśnie. Taki wariant mi bardzo odpowiada, ponieważ nie jest ani za słaby, ani za mocny, ani mdły – taki w sam raz bym powiedziała.

 


Wreszcie jeśli chodzi o działanie, jest taki jaki lubię – czyli mocny. W wersji na suche ciało jest niezłym zdzierakiem, jednak dla miłośników nieco delikatniejszych peelingów można go zastosować na wilgotną skórę. Po zastosowaniu skóra jest fantastycznie oczyszczona i wygładzona. Ze względu na wspomnianą warstwę olejową – ojej ze słonecznika – na skórze pozostaje delikatny film. Dzięki niemu skóra właśnie jest zmiękczona, wzmocniona 
i nawilżona. 


Mi taka delikatna warstwa natłuszczająca nie przeszkadza, ponieważ nie czuje się jakbym była czymś oblepiona, tylko mam odczucie że skóra jest dzięki temu nawilżona.

Podsumowując: Peeling ten zapewne uzyska uznanie u tych, którzy lubią mocne zdzieraki lub nieco delikatniejsze wersje peelingu. Świetnie działa, jest wydajny, a do tego możemy wybrać sobie zapach, który będzie nam odpowiadał.


Moja ocena: 5/5

53 komentarze :

  1. ale opakowanie piękne! Dobrze, że się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również podoba się opakowanie :)

      Usuń
  2. ooo fajny peeling! ja właśnie szukam sobie jakiegoś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się fajnie, tylko kosztuje troszkę sporo. Ja właśnie kupiłam swój pierwszy peeling solny, zobaczę jak się spisze (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to jest wydajny i starcza na bardzo długo, więc uważam, że przy wysokiem wydajności produktu cena wale nie jest taka duża :)

      Usuń
  4. wygląda ciekawie :) ja mam teraz peeling z Oriflame, też pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam jeszcze peelingu z Ofirlame :)

      Usuń
  5. lubię takie bajery :) chciałabym ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w swojej ofercie FM ma jeszcze taki naturalny peeling cukrowy, który mnie bardzo kusi - to dopiero bajer :D

      Usuń
  6. jest o zdecydowanie mój ulubieniec, jednak zapach verbeny to ten, który mnie zauroczył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem też chyba muszę wypróbować wersję z werbeną :)

      Usuń
  7. Lubię mocne zdzieraki i fajnie, że nie zawiera parafiny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zbieram 2 dychy i go kupuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warty swojej ceny - do tego jest wydajny :)

      Usuń
  9. Wygląda rewelacyjnie! no i jak rzeczywiście tak działa, jak działa, to produkt idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. lubię peelingi które zostawiają super warstewkę
    na razie moim hitem jest eco z flos lek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. właśnie mam ochotę go zamówić :D a co uważasz na temat dyfuzorów z FMu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli się wahasz, to nie ma co zwlekać :D
      chodzi Ci o jakiś konretny produkt?

      Usuń
  12. Ja już powąchałam masło waniliowe i pachnie pięknie :) Pewnie sobie domówię peeling z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wydaje się świetny, a najbardziej kusi ten o zapachu werbeny (przy okazji małe nawiązanie do pewnego serialu :D). Ja aktualnie szukam takiego do twarzy, może coś polecisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też odrazu werbena kojarzy się z jednym :D
      Co do peelingu do twarzy to mocnym zdzierakiem jest rossmanowy Synergen - taki niebieski, a słyszałam że peeling antybakteryjny z Sorai z morelą bodajże tez jest warty uwagi :)

      Usuń
  14. Kocham peelingi do ciała, bo niestety moja twarz źle reaguje na peelingowanie :) O tym kosmetyku tak naprawdę słyszę po raz pierwszy :) Przy okazji zapraszam na kawiorowe rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałas peelingi enzymatyczne?

      Usuń
  15. ja bardzo lubię mocne zdzieraki, przecież właśnie o to chodzi, żeby pozbyć się martwego naskórka. fajnie wygląda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam tą gładkość skóry po :D

      Usuń
  16. ja lubię mocne zdzieraki , ostatnio używałam z PAt&Rub który bardzo lubiłam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam, ale wyglada kusząco z tego co widziałam :D

      Usuń
  17. Chyba coś mocnego by się przydało.

    OdpowiedzUsuń
  18. Opakowanie dość ekskluzywnie wygląda ;p uwielbiam peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Musi mieć piękny zapach. Wygląda kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Po pierwsze śliczne to zdjęcie z tym kwiatem :)
    Po drugie szata graficzna równiez do mnie przemawia,jest raczej oryginalna a ja lubię inność :) Poza tym rzeczywiście kojarzy mi się ze SPA. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. muszę się przyznac ze także nie stosuję peelingów, chyba czas to zmienic.
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. bardziej wolę peelingi cukrowe :)

    OdpowiedzUsuń
  23. dla mnie to jest po prostu za drogie. Więc mam nadzieje na wygraną w rozdaniu :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo fajny i cenowo też jest ok. Może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. wolę cukrowe peelingi, ale ten wygląda całkiem ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. szkoda tylko, że taka wysoka cena

    OdpowiedzUsuń
  27. tylko raz miałam solny peeling, ale tylko do dłoni, przeważnie sięgam po cukrowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również lubię peelingi cukrowe, więc zazwyczaj sięgam naprzemiennie :)

      Usuń
  28. O kurcze ale cudownie się prezentuje :) Chciałąbym wypróbować albo te Twój albo brzoskwinie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam peelingi! A ten wygląda świetnie, taką konsystencję lubię najbardziej. Z pewnością by się u mnie sprawdził, lubię mocne zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ooo, a u mnie też peelingowo :) Miałam zamiar kupić inny peeling ale kusisz, kusisz...

    OdpowiedzUsuń
  31. Zapach chętnie bym poznała, opakowanie też niczego sobie:) po skończeniu obecnego peelingu poszukam tego:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Opakowanie mnie natychmiast przyciagnelo!;) Ja lubie sredniaki, wiec na wilgatna skore ideal;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Również lubię mocne zdzieraki, a ten wygląda bardzo ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka