piątek, 30 sierpnia 2013

Szukamy maseczki idealnej: Ziaja, maseczka oczyszczająca z szarą glinką

Witajcie!

Dzisiaj w ramach akcji "Szukamy maseczki idealnej" krótko o maseczce, która przeleżała 
w szafce jakiś czas. W końcu doczekała się swojego dnia premiery.







Kilka słów od producenta:




Moja opinia: 

Maseczka znajduje się w saszetce o pojemności 7 ml co spokojnie wystarcza na 
2 użycia.  Cena saszetki jest niewielka, bo jakieś 1,70 zł więc przeliczając na użycia cena jest bardzo korzystna. Maska jest koloru szarego. Jeśli chodzi o konsystencję to jest dość gęsta, kremowa i łatwo rozprowadza się na twarzy. Ma delikatny i przyjemny dla nosa zapach. Na twarzy nie zasycha, a zmywanie jej nie stanowi najmniejszego problemu.

 

Jeśli chodzi o samo działanie to skóra po maseczce jest dobrze oczyszczona i wygładzona. Czuć, również nawilżenie. Nie zauważyłam jednak by zmniejszała pory, może minimalnie co jednak nie daje bardziej widocznego efektu. Maseczka mnie nie podrażniła ale czy ukoiła? Tego nie jestem w stanie stwierdzić. Może przy regularnym stosowaniu efekty byłyby bardziej zauważalne.


Podsumowując: Maseczka nie jest zła. Podstawowe zadanie spełnia bez zarzutów – skóra jest oczyszczona. Warto wypróbować, bo nie kosztuje majątku.



Moja ocena: 4/5

43 komentarze :

  1. moja mama ją stosuję;) u mnie na razie czeka na kolejkę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie czekała, czekała az się wreszcie doczekała :) W zapasie mam jeszcze jedną zachomikowaną :)

      Usuń
  2. Lubię ją, tak jak wszystkie maseczki z ziaji z glinką, ale najbardziej lubię tą z glinką zieloną ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda bardzo ciekawie i zachęcająco, może się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Maseczki z Ziaji są zwykle przyjemne w użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze antystresową, zobaczymy czy będzie równie fajna :)

      Usuń
  5. Czytałam sporo dobrego o tej maseczce ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała okazję to warto :)

      Usuń
  6. Lubię, jak każdą wersję tej maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię, jak każdą wersję tej maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) muszę jeszcze inne maski też wypróbować :D

      Usuń
  8. Od czasu do czasu sobie lubię zrobić Ziajkę, dla mnie szału jakiegoś nie robi ale jest całkiem w porządku. A poza tym nie wiem czy już kiedyś mówiłam, ale lubię takie błotka na twarzy :D

    Ps. Wiem, że szczęście mi dopisuje sama oczom nie wierzę:D zastanawiam się czy multilotka nie puścić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja :D błotkom na twarzy zawsze mówię tak!
      Może to jakiś znak :D Masz dobrą passę to kto wie :)
      Nie przekonasz się jesli nie spróbujesz :)

      Usuń
  9. Nie stosowałam maseczek Ziaji bo nie lubie tej marki :(

    OdpowiedzUsuń
  10. może dłuższe stosowanie dałoby efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ja nawet lubię, ale mam jeszcze mnóstwo w zapasie, więc na razie nie kupię :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To były moje pierwsze zakupy z DM, więc wzięłam produkty na zapoznanie się z firmą :D

      Usuń
  12. lubie ziaje :) a tej maseczki nie mialam okazji uzywac :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ją lubię ;) teraz zakupiłam inne wersje maseczek z tej firmy, ciekawa czy będą również tak dobre jak ta.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wypróbowałam chyba wszystkie maseczki Ziaji i bardzo dobrze mi służą ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. przy wizycie w drogerii muszę zaopatrzyć się w plik maseczek, nie przepadam za saszetkami ale mam potrzebę testowania nowości

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja maseczek z ziaji nie lubię w cale nie uważam aby były takie świetne bynajmniej jak dla mnie bo co dla kogo :) ale ta z szarą glinką to jedyna jaka mi nie zaszkodziła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. daaawno nie miałam żadnej saszetkowej maseczki. nigdy efekt mnie nie zadowalał. spróbuj maseczki ze spiruliny albo glinki ghassoul, wg mnie nie ma nic lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja powoli odchodzę od takich kupnych masek do twarzy, wolę glinki. Jednak czasem zdarzy się coś kupić w saszetce:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ta maseczka widać o wiele lepiej działa niż ta moja z Normativ :P

    OdpowiedzUsuń
  20. używam ją i jest super :))
    fajny blog, ciekawe recenzje i z pewnością będe zaglądać częściej..obserwuję!:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Szarej chyba jeszcze nie miałam ale za to zieloną uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też się z Tobą zgadzam maseczka nie jest zła :) cudów nie robi,ale też nie kosztuje majątku :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tej jeszcze nie miałam, na pewno ją sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak dla mnie totalny przeciętniak, na mojej twarzy absolutnie nie zrobiła rewelacji aczkolwiek może faktycznie po dłuższym stosowaniu efekt były lepszy ;P

    OdpowiedzUsuń
  25. Na razie trzymam się mojej glinki.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka