Witajcie Dziewczyny!
Od początku mojej przygody z blondem w zasadzie zawsze towarzyszył mi Garnier. Zdarzały się skoki w bok,
które niestety jak się później okazało nie wyszły moim włosom na dobre.
Zawsze do farbowania używałam Garnier z serii Color Naturals nr 10 Bardzo bardzo jasny blond,
który dawał taki efekt na moich włosach jakiego oczekiwałam. Z mojego
naturalnego ciemnego blondu wychodził ładny jasny odcień.
Jakiś czas temu na rynek weszła seria Color Sensation – na początku w ogóle mnie nie interesowała, bo
porównałam kolory i cenę – różnica dla mnie taka jak wcale, a mój sprawdzony
ulubieniec był tańszy. Do momentu kiedy pewnego dnia nie weszłam do Biedronki i
farby z właśnie z serii Color Sensation
były w super cenie: 9,49 zł! W takim wypadku sięgnęłam po tą farbę nr 110
Diamentowy super jasny blond. Czy słusznie uległam cenowej pokusie?
Na początku nie widziałam różnicy – wszystko tak samo jak w
poprzedniku Color Naturals.
Pomyślałam, że działanie również takie będzie. Oczywiście przed farbowaniem
naolejowałam swoje włosy, jak zawsze.
Farba prezentuje się następująco: