Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blond. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blond. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 stycznia 2014

Farbowanie Marion Natura Styl – 692 Platynowy blond

W zeszłym miesiącu pokazywałam Wam efekty po farbowaniu włosów Marion Natura Styl w odcieniu 693 Opalizujący blond. Teraz miałam do dyspozycji odcień platynowy – szczerze trochę się go obawiałam, bo nie chciałam zbyt chłodnego jasnego odcienia.


piątek, 22 listopada 2013

Marion Natura Styl - 693 Opalizujący blond

Pierwszy raz zdarzyło mi się dopuścić do takich odrostów... Odkąd zaprzyjaźniłam się z blondem na swojej głowie, farbowałam włosy w miarę regularnie - raz na miesiąc. Teraz miałam ponad dwa miesiące przerwy. Jakby nie patrzeć same plusy: włosy odpoczęły, a kasę przeznaczoną na farbę mogłam wydać na co innego :P

A tak poważnie to , że otrzymałam  od firmy Marion farbę do włosów zmobilizowało mnie do tego by wreszcie zrobić porządek na głowie :) Do testowania otrzymałam dwie różne farby - pierwszy na ogień poszedł odcień 693 opalizujący blond. 



Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to zupełnie inne opakowanie (którego zdjęcie umieszczone jest na stronie i nim się sugerowałam), a konkretnie pani i jej włosy. Na tym po lewej wybrany przeze mnie odcień wygląda zachęcająco - jest ładny i odrazu mi się spodobał. Na rzeczywistym pudełku odcień wyglądał już mniej atrakcyjnie, ale mówię co tam - nie liczy się obrazek tylko efekt końcowy.


OPAKOWNIE ZAWIERA:
- farbę do włosów w saszetce 40 ml
- utrwalacz w butelce z aplikatorem 40 ml
- kuracje z olejkiem arganowym 15 ml
- jednorazowe rękawiczki

Farbę nakładałam tradycyjnie na naolejowane wcześniej włosy. Mieszanka miała trochę rzadką konsystencję, była nieco lejąca, ale nie utrudniało mi to aplikacji na włosy. Plusem jest brak drażniącego zapachu (pomimo zawartości amoniaku), jak na farbę to pachnie dość przyjemnie. Ciemne kolory wymagają trzymania na włosach 30 minut, jednak w przypadku mojego odcienia producent zaleca ok. 40 minut. 

 

Po zmyciu farby musiałam nałożyć maskę (w tym przypadku był to Kallos, Crema al Latte). Fabra natomiast jej nie zawiera - dołączona jest kuracja z olejkiem arganowym, która przyda się w późniejszej pielęgnacji włosów. Na mokro kolor wpadał nieco w żółtawy co mnie trochę przeraziło. To pięknie  wyjdź tu teraz babo z taką jajecznicą! - pomyślałam. Moje obawy były niepotrzebne. Na sucho kolor mi się nawet spodobał. 


Włosy nie są aż tak rozjaśnione, jak w przypadku Garniera OLII, ale jak na całkiem spore odrosty to złapało całkiem dobrze. Nie zauważyłam też by ich kondycja uległa pogorszeniu - nie są ani zniszczone ani wysuszone. Na końcach włosy mam jaśniejsze, bo tam jeszcze są pozostałości po rozjaśniaczu, teraz nie chcę aż takich jasnych. Ale to wszystko z czasem jest do ścięcia. 




A najlepsze na koniec: farba kosztuje ok. 5-6 zł! Jak za taką cenę to rezultaty są bardzo dobre moim zdaniem. W palecie kolorów farb Natura Styl do wyboru jest 19 kolorów, w tym 5 odcieni blond. Dla tych z Was, które lubią próbować różnych farb do włosów serdecznie polecam. 

Za miesiąc spotkanie z drugim odcieniem - 692 platynowym blondem.

Więcej na temat farb MARION Natura Style znajdziecie TUTAJ.



Znacie już farby Marion, używałyście?
Może znacie jeszcze inne dobre i tanie farby do włosów?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka