Witajcie!
Dzisiaj w ramach akcji "Szukamy maseczki idealnej" krótko o maseczce, która przeleżała
w szafce jakiś czas. W końcu doczekała się
swojego dnia premiery.

Kilka słów od producenta:
Moja
opinia:
Maseczka znajduje się w saszetce o pojemności 7 ml co spokojnie
wystarcza na
2 użycia. Cena saszetki
jest niewielka, bo jakieś 1,70 zł więc przeliczając na użycia cena jest bardzo
korzystna. Maska jest koloru szarego. Jeśli chodzi o konsystencję to jest dość
gęsta, kremowa i łatwo rozprowadza się na twarzy. Ma delikatny i przyjemny dla
nosa zapach. Na twarzy nie zasycha, a zmywanie jej nie stanowi najmniejszego
problemu.
Jeśli
chodzi o samo działanie to skóra po maseczce jest dobrze oczyszczona i
wygładzona. Czuć, również nawilżenie. Nie zauważyłam jednak by zmniejszała
pory, może minimalnie co jednak nie daje bardziej widocznego efektu. Maseczka
mnie nie podrażniła ale czy ukoiła? Tego nie jestem w stanie stwierdzić. Może
przy regularnym stosowaniu efekty byłyby bardziej zauważalne.
Podsumowując:
Maseczka nie jest zła. Podstawowe zadanie spełnia bez zarzutów – skóra jest
oczyszczona. Warto wypróbować, bo nie kosztuje majątku.
Moja
ocena: 4/5
moja mama ją stosuję;) u mnie na razie czeka na kolejkę;)
OdpowiedzUsuńU mnie czekała, czekała az się wreszcie doczekała :) W zapasie mam jeszcze jedną zachomikowaną :)
UsuńLubię te maseczkę :)
OdpowiedzUsuńLubię ją, tak jak wszystkie maseczki z ziaji z glinką, ale najbardziej lubię tą z glinką zieloną ;)
OdpowiedzUsuńKusi mnie ona właśnie..
UsuńWygląda bardzo ciekawie i zachęcająco, może się skuszę :D
OdpowiedzUsuńMaseczki z Ziaji są zwykle przyjemne w użyciu :)
OdpowiedzUsuńMam jeszcze antystresową, zobaczymy czy będzie równie fajna :)
UsuńCzytałam sporo dobrego o tej maseczce ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować.
OdpowiedzUsuńJeśli będziesz miała okazję to warto :)
UsuńLubię tą maseczkę :)
OdpowiedzUsuńLubię, jak każdą wersję tej maseczki :)
OdpowiedzUsuńLubię, jak każdą wersję tej maseczki :)
OdpowiedzUsuń:) muszę jeszcze inne maski też wypróbować :D
UsuńOd czasu do czasu sobie lubię zrobić Ziajkę, dla mnie szału jakiegoś nie robi ale jest całkiem w porządku. A poza tym nie wiem czy już kiedyś mówiłam, ale lubię takie błotka na twarzy :D
OdpowiedzUsuńPs. Wiem, że szczęście mi dopisuje sama oczom nie wierzę:D zastanawiam się czy multilotka nie puścić :D
To tak jak ja :D błotkom na twarzy zawsze mówię tak!
UsuńMoże to jakiś znak :D Masz dobrą passę to kto wie :)
Nie przekonasz się jesli nie spróbujesz :)
Nie stosowałam maseczek Ziaji bo nie lubie tej marki :(
OdpowiedzUsuńmoże dłuższe stosowanie dałoby efekty :)
OdpowiedzUsuńMożliwe :)
Usuńuwielbiam tą maseczkę :)
OdpowiedzUsuńJestem jej bardzo ciekawa;)
OdpowiedzUsuńJa ja nawet lubię, ale mam jeszcze mnóstwo w zapasie, więc na razie nie kupię :P
OdpowiedzUsuńTo były moje pierwsze zakupy z DM, więc wzięłam produkty na zapoznanie się z firmą :D
Usuńlubie ziaje :) a tej maseczki nie mialam okazji uzywac :D
OdpowiedzUsuńmam ją do wypróbowania ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ją lubię ;) teraz zakupiłam inne wersje maseczek z tej firmy, ciekawa czy będą również tak dobre jak ta.
OdpowiedzUsuńWypróbowałam chyba wszystkie maseczki Ziaji i bardzo dobrze mi służą ;)
OdpowiedzUsuńprzy wizycie w drogerii muszę zaopatrzyć się w plik maseczek, nie przepadam za saszetkami ale mam potrzebę testowania nowości
OdpowiedzUsuńJa maseczek z ziaji nie lubię w cale nie uważam aby były takie świetne bynajmniej jak dla mnie bo co dla kogo :) ale ta z szarą glinką to jedyna jaka mi nie zaszkodziła :)
OdpowiedzUsuńNie przepadam za maseczkami :)
OdpowiedzUsuńdaaawno nie miałam żadnej saszetkowej maseczki. nigdy efekt mnie nie zadowalał. spróbuj maseczki ze spiruliny albo glinki ghassoul, wg mnie nie ma nic lepszego :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam maseczki :*
OdpowiedzUsuńJa powoli odchodzę od takich kupnych masek do twarzy, wolę glinki. Jednak czasem zdarzy się coś kupić w saszetce:)
OdpowiedzUsuńLubię tę maseczkę :)
OdpowiedzUsuńTa maseczka widać o wiele lepiej działa niż ta moja z Normativ :P
OdpowiedzUsuńużywam ją i jest super :))
OdpowiedzUsuńfajny blog, ciekawe recenzje i z pewnością będe zaglądać częściej..obserwuję!:))
Ja lubię glinki Ziaja :)
OdpowiedzUsuńSzarej chyba jeszcze nie miałam ale za to zieloną uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńRównież muszę wypróbować :)
UsuńJa też się z Tobą zgadzam maseczka nie jest zła :) cudów nie robi,ale też nie kosztuje majątku :)
OdpowiedzUsuńTej jeszcze nie miałam, na pewno ją sprawdzę :)
OdpowiedzUsuńJak dla mnie totalny przeciętniak, na mojej twarzy absolutnie nie zrobiła rewelacji aczkolwiek może faktycznie po dłuższym stosowaniu efekt były lepszy ;P
OdpowiedzUsuńNa razie trzymam się mojej glinki.
OdpowiedzUsuń